PROFILAKTYK.ORG

Karolina Kmiecik-Jusięga

O miłości w rodzinie

 

Koniec 2020 roku to czas realizacji bardzo potrzebnej

w obecnym czasie Kampanii edukacyjnej pt.

BĄDŹMY POSZUKIWACZAMI MIŁOSCI W RODZINIE".

Mówimy w niej o potrzebie uświadamiania sobie tego co ludzi łączy, a nie dzieli. Tego co jest nam niezbędne do życia i do funkcjonowania w świecie pełnym niejasności i zagrożeń. Mówimy, że miłość to nie emocja, czy uczucie, ale świadoma postawa i decyzja podjęta w związku z osobą, którą kochamy, której życzymy dobra, o którą się troszczmy i jesteśmy jej wierni. Decydujemy o tym, że będziemy blisko tej osoby, a nasza obecność będzie dla jej służyła. Dzięki niej ta osoba będzie wzrastać w wolności.

W ramach Kampanii powstała broszura dla rodziców, w której ujęliśmy najważniejsze założenia wychowania w miłości i dla miłości.

Oto ona: https://drive.google.com/file/d/1vyA7I8hcZb5O33uStkpQs3sDh67DBB2t/view?fbclid=IwAR1RbAyHJCVOQxavLjTubpICrbaH6ZXpaAbbwR0i64_O5ZarNLwwzsR-puU

 

Jakich autorytetów poszukują młodzi?

Zdecydowana większość wyników badań prowadzonych w Polsce, między innymi przez Ewę Wysocką, czy Szymona Grzelaka wskazuje na to, że młodzi ludzie potrzebują autorytetów. Co do tego nie ma wątpliwości. Warto jednak zadać pytanie jakich autorytetów młodzi szukają. Badania ewaluacyjne Kampanii "Bądźmy poszukiwaczami autorytetu" (por. autorytet.org) wskazują, iż są to szczególnie bliskie osoby: rodzice, dziadkowie, wychowawcy, pedagodzy i przyjaciele. Takie rozumienie autorytetu pokazuje nam, że z jednej strony niezwykłość i wielkość, z drugiej powszechność i niedoskonałość autorytetów. Autorytetu bowiem nie buduje się pozycją, czy stanowiskiem, ale obecnością i miłością. Młodzi poszukują nie ideałów, ale żywych ludzi. 

Na podstawie przeprowadzonych w Kampanii badań można uznać, że adolescenci potrzebują lustra, które wskaże im co jest dobre, a co złe, co dozwolone, a co zakazane. Potrzebują nie tyle zakazów i nakazów, ale czasu i uwagi. Dlatego takim lustrem są najpierw rodzice i wychowawcy.

Teoria pól społecznych Kellama i Ensmingera mówi, że życie człowieka przechodzi przez poszczególne etapy (niemowlęctwo i wczesne dzieciństwo, dzieciństwo, etap dojrzewania,wczesna dorosłość, wiek średni,wiek starczy), a na każdym z nich  związani jesteśmy z tak zwanymi naturalnymi taksatorami, czyli osobami znaczącymi, które warunkują prawidłową adaptację do naszych ról społecznych i rzeczywistości. Szczególne znaczenie ma ocena, jaką wydają te osoby wobec młodego człowieka. Na jej podstawie tworzy on swój wizerunek, swoją tożsamość, która z kolei musi współgrać z zachowaniami.

Młodzi potrzebują autorytetu, który wskaże granice zachowania, wyznaczy zasady i normy, w ramach których mogą się poruszać. Autorytetu personalnego, wyzwalającego i przejawiającego uniwersalne wartości, autentycznie zaangażowanego w ich sprawy na zasadzie uczestnictwa. 

Autorytetami dla uczniów, a więc osobami, o których uznanie zabiegają, których naśladują, są najczęściej rodzice, przede wszystkim matka (59% wskazań), nieco rzadziej ojciec (47%). Zdecydowanie rzadziej tę rolę pełni rodzeństwo, znajomi i przyjaciele lub chłopak czy dziewczyna (4% – 21% wskazań).  

(...)

Kształtowanie, korygowanie przekonań normatywnych jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania zachowaniom ryzykownym. Kiedy wychowawca wskazuje co jest dobre a co złe, kiedy dyskutuje z uczniami, ale jest przewodnikiem w tej dyskusji, moderuje zachowania i opinie po to, by każdy dojrzewający człowiek mógł sam, spośród oferowanych przez pedagoga dróg wybrać swoją.

Jak pisze w rozważaniach o relatywizmie w wychowaniu Stanisław Gałkowski: „Każdy wychowawca podejmując trud wychowania, zachowuje się tak, jakby relatywiści nie mieli racji. W tym sensie codzienna praktyka wychowawcza rozstrzyga problemy filozoficzne” (Gałkowski, 2018).

(fr. artykułu, K.Kmiecik-Jusięga, 2019)


Copyright © PROFILAKTYK.org